*
musiałoby się zrozumieć
bo gdyby tylko pięść
rozwinięta trąbką powoju pozwoliła
nie byłoby więcej
mniej niż myślisz
wyskokiem przez usta
zadymione nienaturalnym karminem
chyba nie rozumiesz
jak bardzo to musi być zrozumiałe
*
tylko to co w przyszłości
niewydarzone skończone ale
nie rozpoczęte
i tak rykiem dopaminy
mówisz do niej
a ona słucha
*
przenika jedną warstwę w pozostałe
torując napotkane
zbitki sylab w jedną
spójną
do przesycenia roztworu
*
tylko raz
mozaikami kalejdoskopu
w tych nieprzepuszczalnych okryciach
nietknięte chwile do tej
pory nietknięte
do tej pory rozmowy
*
ostatni ruch należy do
dłoni rozbitej inercyjnie
o pierś
(jego zwłoki iluminują)
ta dłoń potrafi zakleszczać
przestrzeń jeśli tylko nie ściśniesz
zbyt mocno
*
a teraz
zalaminowany powidok (n-ty
raz) rozgonić tylko powoli
rozgonić
stonowane gradienty ciemności
i już będzie dobrze
pozostając sam na sam

